Star Wars Jedi: Upadły Zakon. Respawn dąży do braku ekranów ładowania

Star Wars Jedi: Upadły zakon mogliśmy oglądać już podczas E3. Wszyscy zainteresowani niewątpliwie zapoznali się z materiałami z rozgrywki i licznymi wideo przedstawiającymi to, jak tytuł wygląda w praktyce. Teraz otrzymaliśmy kolejną garść informacji, których nie mogliśmy obserwować we wspomnianych prezentacjach. 

Stig Asmussen, reżyser odpowiadający za grę, udzielił niezwykle ciekawego wywiadu dla GameInformera. Opowiedział on elementach, które nie były wcześniej wspominane. Wspomniał o aspektach mających na celu poprawę jakości samej rozgrywki oraz tych, które mają usprawnić jej działanie.

Tryb fotograficzny

Pierwszym zapowiedzianym w wywiadzie aspektem ma być tryb fotograficzny. Jest to prawdopodobnie jedna z najpopularniejszych rzeczy dodawanych do gier w dzisiejszych czasach. I element, który powoli staje się standardem większych tytułów bieżącej generacji.

Biorąc pod uwagę widoki, które mogliśmy ujrzeć wcześniej, tryb zadowoli największych fanów uwieczniania ślicznych krajobrazów. I nic w tym dziwnego, dane nam będzie przecież podróżować między różnorodnymi planetami!

Ponowne podejścia do gry

Drugą przekazaną informacją było to, że gra najprawdopodobniej nie dostanie trybu New Game Plus. Asmussen martwi się, że mogłoby to zachwiać balans rozgrywki. Opisał on rozgrywkę jako inspirowaną „metroidvaniami”, sugerując, że rozpoczynanie przygody ze wszystkimi zdolnościami całkowicie zepsułoby jej sens. Dobrym przykładem jest fakt, iż rozgrywkę rozpoczniemy z dwoma „zbiornikami” życia, a kolejne będziemy mogli odnajdywać w miarę przeszukiwania map.

Reżyser dodał, w ramach pocieszenia, iż w projekcie będą różne poziomy trudności, więc ponowne jej przejście powinno być satysfakcjonujące mimo braku NG+. Nie zdecydowano jeszcze jednak, jak zostaną nazwane. Dziennikarz prowadzący wywiad sugerował nazewnictwo oparte o rangi z oryginalnych Gwiezdnych Wojen, a to wydaje się ciekawym pomysłem.

Brak ekranów ładowania

Najciekawsze zachowano na koniec. Respawn pracuje nad tym, aby w grze nie było żadnych ekranów ładowania! Miałoby ono przebiegać w trakcie podróży na inne planety bądź przy scenkach przerywnikowych. Jest to bez wątpienia rzecz trudna to implementacji, ale bynajmniej nie niemożliwa. 

Dobrym przykładem takiego zabiegu jest system z Final Fantasy XV. Choć w grze oczywiście występowało ładowanie, to zostało tak dobrze ukryte, że wchodząc do otwartego świata, ani razu nie musieliśmy mierzyć się z typowymi ekranami ładowania. Jedno jest pewne – znacznie poprawia to immersję i płynność przygody. 

Star Wars Jedi: Upadły zakon zadebiutuje już 15 listopada tego roku. Gra pojawi się premierowo na PlayStation 4, Xbox One oraz PC. 

Więcej o Gwiezdnych Wojnach przeczytasz tutaj:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *